9 miesięcy

W tej kwestii kobiety w ciąży mają łatwiej

Styczeń 12, 2017

Styczeń i znowu to samo.  Gdziekolwiek człowiek nie spojrzy kolorowe magazyny kolą w oczy dietami cud, niezawodnymi sposobami na rzucenie palenia i milionem sposobów na odzyskanie formy po Świętach. Hasło na styczeń: postanowienia noworoczne. Nie lubię i nie praktykuję. Nie przemawia do mnie idea czekania miesiącami, żeby sobie coś postanowić, a później to realizować. Jeśli pragnę coś zmienić, osiągnąć nowy cel wyznaczam go tu i teraz. I działam. Albo przygotowuję się do działania;) W każdym razem nie jestem w plecy kilka miesięcy. Koniec roku to fajny czas na zrobienie podsumowania ostatnich 12 miesięcy, ale postanowienia to już inna bajka. Tak sobie wymyśliłam! Mój mąż parsknął śmiechem kiedy usłyszał mój wywód i od razu wbił nóż w moje dobre serce. „Twoja niechęć do postanowień noworocznych wynika z tego, że nigdy żadnego nie dotrzymałaś” usłyszałam. Zna mnie na wylot skubaniec! I już prawie byłam skłonna przyznać mu rację, kiedy olśniło mnie, że jest w błędzie. Może i nigdy nie byłam dobra w te klocki, a słomiany zapał nie jest mi obcy, jednak dwa razy w życiu osiągnęłabym całkiem zadawalający efekt w realizacji swoich postanowień noworocznych. I to bez większego wysiłku.

Coś za coś

Jedne z nas przechodzą ciąże lepiej, inne mają więcej problemów. W pewnym jednak momencie wszystkie czujemy się jak zapaśniczki sumo, które mają problem z założeniem zwykłego buta. O niby taka podstawowa rzecz, ale kto chciałby chodzić bez butów? Potem jeszcze łupie w plecach, a nogi zaczynają wyglądać jakby ktoś podłączył do nich pompę z wodą 24/h. Jak wejdziemy do autobusu stajemy się niewidzialne, bo nagle wszystkie miejsca okazują się zajęte. Równowaga w naturze musi jednak być. Jeśli zastanowisz się które z postanowień cieszą się największą popularnością to zauważysz, że kobiety w ciąży mają łatwiej z ich realizacją. Osobiście uważam, że to rekompensata za wszelkie niedogodności jakie nas spotykają w ciągu tych 9 magicznych miesięcy. Zatem o czym skrycie marzy większość z nas?

Wyjątkowy rok. Co roku marzymy, żeby ten kolejny był wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju. Gwarantuję, że kiedy bobas pojawi się na świecie, nic już nie będzie takie same. Nowe obowiązki, nowa rzeczywistość, mały człowieczek w domu. Wszystko ulegnie zmianie. Nie będzie gorzej (chociaż czasami z nostalgią wzdycham do starych czasów), będzie po prostu inaczej. Naprawdę wyjątkowo. 1:0 dla brzuszków.

Mniej alkoholu. Czego jak czego, ale w naszym domu chleba i wina nigdy nie brakuje. Mąż mieszkał rok w Rzymie i nabrał włoskich nawyków. A kto z kim przystaje… same wiecie:) Natomiast ciąża to okres święty, żaden alkohol nie wchodzi w grę. To również najlepszy i najskuteczniejszy sposób na jego odstawienie.

Rzucam palenie. Z tym nałogiem na szczęście nigdy nie miałam problemu, ale historie palaczy próbujących rzucić „fajki” zna chyba każdy. Mam koleżankę, która kilkukrotnie podjęła się tego wyzwania i dopiero w ciąży odniosła sukces. Nigdy nie zapomnę jej rozmowy z kolegą i rady którą mu dała: „Piotr, jeśli chcesz rzucić palenie, musisz zajść w ciąże”. Piotr bardzo chciał, ale nie wyszło. I pali do dzisiaj.

Zrzucę trochę wagi. Wiem, że bardzo byś chciała i zrobiłabyś wszystko żeby schudnąć, ale w tym roku nie możesz. Masz bana na chudnięcie. Nawet więcej. Możesz bezkarnie przytyć i to dla dobra dziecka (o dziecko dbać trzeba). Nie mówię o tyciu bez końca, ale dodatkowe 12 kg nie powinno powodować wyrzutów sumienia. Karmienie piersią czyni cuda. Szybko wrócisz do formy.

Przeczytam więcej książek. Jeśli marzysz o nadgonieniu zaległości książkowo-filmowych, to jest właśnie ten moment. Nigdy więcej w najbliższych latach nie będziesz tak blisko realizacji tego celu. Kolejna taka okazja nadarzy się kiedy Twój ukochany bobas zostanie nastolatkiem, a spędzanie czasu wspólnie z rodzicami będzie po prostu obciachem. Zatem czytaj i oglądaj!

Będę więcej podróżować. Jeśli ciąża przebiega prawidłowo i nie ma przeciwwskazań medycznych, możesz cieszyć się ostatnim wyjazdem we dwoje. Ja w ciąży spędziłam trzy tygodnie w fantastycznym i przepięknym kraju do którego nasze MSZ odradza wyjazdy na wakacje. I nie był to San Escobar, chociaż z Eskobarem ma wiele wspólnego. Można? Można. Jednak dobry plan do podstawa. Dzisiaj wiem, że tych podróży było za mało. Korzystaj więc póki możesz!

I co? Tylko zachodzić w ciąże, nieprawdaż;)

You Might Also Like

5 Comments

  • Reply Magdalena Zielińska Kiczix Styczeń 15, 2017 at 7:15 am

    Skusiłaś mnie! 😀 A tak poważnie – ja na dziecko czuje się już gotowa, mam 21 lat, w sumie w tym roku już 22, ale mimo to czuję się pewnie. Wiem, że będę dobrą mamą, po prostu to wiem. Marzy mi się bobas, może nawet dwa, w porywach do czterech. 😉 Niestety mój partner nie jest jeszcze gotowy, poza tym, nie mamy jeszcze ślubu, mieszkamy w wynajmowanym mieszkaniu.. Jestem zdania, że najpierw ślub, potem dzieci, wszystko po kolei. Zalety bycia w ciąży wymienione przez Ciebie prawie w całości kiedyś opowiadała mi mama. Oczywiście pół żartem, pół serio, ale coś w tym jest! 🙂

    • Reply mecMama Styczeń 15, 2017 at 9:09 pm

      A ja myślałam, że nikt wcześniej na to nie wpadł 😉 Dzięki Magda za Twój komentarz. Bardzo poprawił mi i tak dobry humor. Jest miłym zakończeniem fajnego weekendu. Jesteś bardzo młoda, na wszystko przyjdzie czas. Obydwoje będziecie wiedzieć kiedy. Pozdrawiam ciepło.

  • Reply Tedi Styczeń 16, 2017 at 5:37 pm

    Wszystko pięknie, ale z tymi wyjazdami to nie jest już tak kolorowo, gdy najpierw mdłości męczą, a potem bolący kręgosłup. Pierwszą ciążę mimo wszystko wspominam dobrze: dużo odpoczynku, smacznego jedzonka, książek, filmów i chwil spędzanych z mężem. Druga ciąża już taka kolorowa nie była, ponieważ koło nas był zawsze nasz kochany trzylatek ;-).

  • Reply edyta Styczeń 16, 2017 at 5:37 pm

    Powodzenia i wytrwałości. Ciąża to rzeczywiście niezwykły czas, czasem potrafi ochronić nas przed niekonicznie najlepszymi nawykami (też to miałam). Pozdrawiam 🙂

  • Reply Life and chill Styczeń 16, 2017 at 5:47 pm

    Zgadzam się! Pierwszą ciążę mam już za sobą, bo urodziłam niespełna rok temu, ale potwierdzam każdy z Twoich punktów 😉

  • Leave a Reply