Prawo

Przerwa na karmienie piersią – praktyka

Kwiecień 6, 2017

Powrót do pracy po urlopie macierzyńskim bywa ciężki dla większości matek. Nic dziwnego, rozstania nigdy nie są przyjemne. Będąc w takiej sytuacji, niejednokrotnie mamy starają się wykorzystać dostępne możliwości prawne umożliwiające szybsze wyjście z pracy i powrót do stęsknionego malucha. Przerwa na karmienie piersią to jeden z nich. Osobiście nigdy z niej nie korzystałam, ale sytuacja koleżanki z którą pracowałam razem w korporacji szczególnie zapadła mi w pamięci. Jak to w korpo bywa czasami (częściej, niż rzadziej) trzeba zostać dłużej w pracy. Powód? Zawsze znajdzie się jakiś. Ważny projekt (wszystkie są ważne!), niezadowolony klient (trzeba go uszczęśliwić), zadowolony klient (nie zmieniajmy tego). Kiedy koleżanka próbowała nieśmiało zaprotestować i usprawiedliwić się przerwą na karmienie, usłyszała, że może wykorzystać ją w biurze. Mąż łaskawie dowiezie dziecko;) Trudno polemizować z takim argumentem, bo z kodeksu pracy nie wynika, że przerwa na karmienie musi być wykorzystana w domu. Nie wynika także, że  musi być wykorzystana w pracy. Dlatego kiedy jakiś czas temu odwiedziła mnie koleżanka, która zamierza skorzystać z tego przywileju rodzicielskiego od razu przypomniała mi się sytuacja z przeszłości. I pytanie: czy może się w jakiś sposób zabezpieczyć prawnie?

Komu przysługuje przerwa?

Przerwa na karmienie przysługuje kobiecie karmiącej piersią. Żeby z niej skorzystać pracownica powinna złożyć do pracodawcy wniosek. Z przepisów nie wynika jakie informacje powinny się w nim znaleźć, nie przewidują również żadnego wzoru. Teoretycznie wystarczy wyrażenie chęci skorzystania z przerwy na karmienie, ale…. odradzam takie rozwiązanie. W doktrynie przyjmuje się, że wniosek ma charakter wiążący. Moim zdaniem, to jest właśnie ten moment, żeby opisać sposób w jaki chce się skorzystać z przerw na karmienie np. wcześniejsze wyjście/przyjście do pracy (dobrze wskazać konkretne godziny), a może w pracy (np. odciągnięcie mleka), łączne/rozłączne udzielenie przerw. Im więcej informacji zostanie zawarte we wniosku, tym więcej pracodawca będzie musiał uszanować. Z tego powodu, warto przemyśleć treść wniosku, a jeśli pracodawca dysponuje własnym wzorem, odpowiednio go zmodyfikować.

Długość i ilość

Długość przerw uzależniona jest od ilości karmionych dzieci. Jeżeli kobieta karmi jedno dziecko, każda przerwa trwa 30 min. Czas ten ulega wydłużeniu do 45 min jeżeli karmiona jest dwójka dzieci. Natomiast  ilość przerw uzależniona jest od dobowego wymiaru czasu pracy w poszczególnych dniach tj. (a) do 4 godzin dziennie, przerwa na karmienie nie przysługuje, (b) od 4 do 6 godzin przysługuje jedna przerwa, (c) od 6 godzin przysługują dwie przerwy. Co istotne, na ilość przerw nie ma wpływu wymiar etatu, lecz faktyczny dobowy czas pracy w poszczególnych dniach. Oznacza to, że kobieta karmiąca jedno dziecko pracująca na pół etatu i wykonująca pracę 3 dni w tygodniu po 6 godzin, w każdym dniu pracy będzie miała prawo do dwóch przerw po 30 min. Proste, co?

Przerwa na karmienie to atrakcyjne rozwiązanie, gdyż wlicza się do czasu pracy i przysługuje za nią wynagrodzenie jak za świadczoną pracę:)

Jak długo trwa?

Przyjmuje się, że przerwa na karmienie przysługuje tak długo jak pracownica karmi piersią. Tylko jak zweryfikować tę okoliczność? Niektórzy pracodawcy żądają od pracownicy zaświadczenia lekarskiego. Taka praktyka aprobowana jest przez doktrynę, lecz nie do końca zgodna z przepisami, które nie przewidują takiego obowiązku. W ocenie Państwowej Inspekcji Pracy „Nie ma podstaw prawnych do żądania od pracownicy karmiącej dziecko piersią przedstawienia zaświadczenia lekarskiego, potwierdzającego tę okoliczność. Żadne przepisy prawne nie przewidują również obowiązku wystawiania przez lekarzy zaświadczeń o karmieniu piersią.” (pełne stanowisko PIP znajdziesz TUTAJ ). Osobiście jestem zdania, że w przypadku długotrwałego korzystania z przerw, pracodawca powinien mieć możliwość zweryfikowania tego faktu. Brak limitowania okresu karmienia piersią przez przepisy kodeksu pracy, otwiera pole do nadużyć. Pracodawca powinien mieć możliwość sprawdzenia, czy (płatna) przerwa na karmienie wykorzystywana jest w tym właśnie celu.

Grzywna

Wniosek o udzielenie przerwy na kamienie jest wiążący dla pracodawcy. Oznacza to, że nie może on odmówić jej udzielenia. W przeciwnym przypadku naraża się na grzywnę w wysokości do 30 000 zł. Kobieta, której odmówiono przerwy na karmienie może złożyć skargę do okręgowego inspektoratu pracy.

Mam nadzieję, że wpis okazał się pomocny. Jeżeli coś jest niejasne, napisz do mnie.

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply